Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imieninowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imieninowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

Imienowo - urodzinowe... Ostatnio robione...

Dzień jakiś senny, trochę pada, trochę grzmi... Na szczęście nie wieje. Nie znoszę tego. No i cieplutko jest. Pięknie pachnie kwiatkami z całej okolicy.
Może uzupełnię trochę blogowe zasoby o ostatnio popełnione kartki. Dla Babci Dyzi, dla Męża itp.
Ta dla mojego Osobistego.





Ściągnęłam skądś jakieś obrazki i czasem wykorzystuję, malując. Ostatnio markerami alkoholowymi Spectrum Noir . Trochę nakupiłam i teraz ćwiczę.

A to dla pani D.

Taka z wysuwanymi życzeniami, które za sobą pociągają ozdobny element - w tym wypadku kwiatek.
Podpatrzyłam tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=KT1H5ERa9gc



A do tego koszyczek na prezenty






sobota, 1 czerwca 2013

No to wklejam...

No to tylko coś małego, bo powróciłam dzisiaj po południu z dwudniowych przymusowych rozjazdów w celu pozałatwiania spraw różnistych. Jak się siedzi na wsi,  to każda wizyta w mieście wykańcza mnie niesamowicie.
Kiedyś popełniłam coś takiego, chcąc wręczyć Małżonkowi "navi" w sposób niebanalny :)




Jak widać - lubię pudełeczka książkowe. W sumie nie są trudne, szczególnie za którymś razem :)
Dają mnóstwo możliwości ozdobienia, w zależności od potrzeby i inwencji.
Dzisiaj więcej się nie bawię, bom padnięta. 
Jak coś wykopię, to znowu wkleję. Może jutro. Tym bardziej, że m.in. wiozłam wczoraj do Szczecina kartkę na cywilny ślub syna koleżanki. Bałam się, że się nie spodoba, ale aż łzę uroniła ze wzruszenia :D
Jutro wkleję - mam nadzieję :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Nowe kartki...

Dzisiaj wręczona Pani Dyzi...

Robiłam fotkę telefonem. Niewiele się różni od tej z aparatu. To nie znaczy, że preferuję telefon, tylko że nie jestem zadowolona z jakości zdjęć robionych moim aparatem :( Mam wrażenie, że kiedyś wychodziły lepsze.
Miały być "nowe kartki", ale chyba na tej jednej dzisiaj poprzestanę.
Spać mi się chce.



czwartek, 23 kwietnia 2009

Dziś Wojciecha...


Upiekłam dla mojego Szczęścia torcik i kartkę zrobiłam - a jakże... A on tyra od samego rana przy murkach w drewutni, bo pogoda w sam raz. Czyli nie za ciepło i nie pada..
Od samego rana telefony z życzeniami... Choć nie wszyscy - jak na razie - się zgłosili :)
Ale od jakiegoś czasu wszystko wychodzi mi tak mniej więcej na 30% efektu zamierzonego. To okropnie frustrujące... Może przez ten jakiś niedowład lewej dłoni... Źle mi się przez to wykonuje codzienne czynności. Tak jakoś mniej zgrabnie...
O, znowu telefon... Tym razem Bolo...
Ma zjechać po pierwszym i będą podłogę u Lusi zmieniać. Znowu remont!!! Matko kochana....
Muszę pogonić z kartkami, bo mnie stamtąd Wojtuś wygania.
Robię dla Basi, no i Stanisława wnet...
W dodatku Gienia po Bolu przyjedzie... Nie wiem, jak z dietą, czy już więcej je, czy dalej przytruta...
A Święta przeszły na szczęście szybko... Z ciast udał mi się tylko mazurek orzechowy... PYSZNY był. Reszta do kitu. Eksperymentowałam z nowymi przepisami i mnie pokarało.
A tu wakacje za pasem. Łeeeee....